Dlaczego sesja w normobarii trwa 2 godziny? Czy 30 minut nie wystarczy?
Dwie godziny w normobarii mogą na początku wydawać się długo.
Dlatego jednym z pytań, które pojawia się przed pierwszą wizytą, jest:
„Czy naprawdę muszę siedzieć tam aż dwie godziny? Przecież 30 minut chyba też powinno wystarczyć?”
Odpowiedź nie sprowadza się do zasady „im dłużej, tym lepiej”.
Chodzi przede wszystkim o coś, co w fizjologii można określić jako dawkę bodźca.
Bo znaczenie ma nie tylko to, w jakich warunkach przebywamy, ale również jak długo organizm jest na nie wystawiony.
Tlen, ciśnienie i czas – te trzy rzeczy działają razem
W normobarii zmieniają się warunki w porównaniu ze zwykłym pomieszczeniem.
W OxyMed mamy podwyższone ciśnienie, zwiększoną zawartość tlenu oraz kontrolowany skład atmosfery.
Organizm znajduje się więc przez pewien czas w środowisku, w którym dostępność tlenu jest większa niż podczas normalnego funkcjonowania.
I właśnie czas jest tutaj ważnym elementem.
Można to porównać do treningu.
Pięć minut spaceru jest lepsze niż nic, ale nie daje organizmowi takiego samego bodźca jak spokojny godzinny marsz.
Podobnie jest z ekspozycją na zmienione warunki atmosferyczne.
30 minut i 120 minut to po prostu dwie różne dawki ekspozycji.
Czy 30 minut jest bez sensu?
Nie.
To ważne: nie istnieje magiczna granica, po której dokładnie w 120. minucie normobaria nagle zaczyna działać.
Organizm reaguje na zmianę środowiska od początku pobytu.
Jednak krótsza ekspozycja oznacza krótszy czas działania tego bodźca.
Dlatego w badaniach dotyczących łagodnie podwyższonego ciśnienia oraz zwiększonej dostępności tlenu często stosuje się ekspozycje trwające około 60–90 minut, a nie kilka czy kilkanaście minut.
Przykładowo w badaniu sportowców zastosowano przez 60 minut warunki 1,25 ATA i 26–28% tlenu. Obserwowano m.in. szybszy powrót części parametrów związanych z regeneracją po wysiłku. PubMed
To pokazuje prostą rzecz:
czas ekspozycji jest częścią całego bodźca.
Dlaczego więc w OxyMed sesja trwa 2 godziny?
Bo dwie godziny pozwalają połączyć dłuższą ekspozycję na warunki panujące w normobarii z komfortowym odpoczynkiem.
Nie spędzasz tego czasu na zabiegu, podczas którego musisz leżeć nieruchomo i czekać na koniec.
Możesz:
- czytać,
- korzystać z telefonu,
- pracować na laptopie,
- słuchać muzyki,
- rozmawiać,
- zamknąć oczy,
- albo po prostu odpocząć.
Dzięki temu te dwie godziny dla wielu osób przestają być „czasem zabiegu”, a zaczynają być czasem przeznaczonym na regenerację.
Organizm potrzebuje czasu na reakcję
Zmiana ciśnienia i dostępności tlenu nie jest jedynie czymś, co „czujemy” podczas pobytu.
Zmieniają się warunki, w których zachodzą procesy fizjologiczne w całym organizmie.
Dlatego w badaniach dotyczących łagodniejszych ekspozycji ciśnieniowych naukowcy również nie ograniczają ich do kilkunastu minut.
W ciekawym badaniu na ludziach zastosowano 90-minutowe ekspozycje przy ciśnieniu 1,27 ATA. Po serii dziesięciu ekspozycji obserwowano zmiany liczby określonych komórek progenitorowych krążących we krwi. PubMed Central (PMC)
Nie oznacza to, że takie same rezultaty należy automatycznie przypisywać każdej sesji normobarycznej.
Pokazuje jednak coś bardzo istotnego:
w badaniach nad tego rodzaju bodźcami liczy się zarówno intensywność, jak i czas oraz liczba ekspozycji.
A może siedzieć jeszcze dłużej?
Tutaj również nie działa zasada:
„skoro dwie godziny są dobre, to dziesięć godzin zawsze będzie pięć razy lepsze”.
Biologia tak nie działa.
Organizm reaguje na bodźce w określony sposób, a znaczenie mają ich siła, długość i częstotliwość.
Dlatego oferujemy zarówno 2-godzinne sesje dzienne, jak i znacznie dłuższe sesje nocne – ale są to dwie różne formy korzystania z normobarii.
Dwie godziny mijają szybciej, niż się wydaje
To chyba najczęstsze zaskoczenie osób przychodzących pierwszy raz.
Przed wejściem:
„Co ja będę robić przez dwie godziny?”
A później telefon, książka, rozmowa, chwila odpoczynku i okazuje się, że sesja właśnie się kończy.
Nie trzeba przez dwie godziny „robić normobarii”.
Wystarczy w niej być.
Czy jedna sesja wystarczy?
Pierwsza sesja pozwala przede wszystkim poznać normobarię i zobaczyć, jak czujesz się w takich warunkach.
Natomiast jeżeli interesuje Cię różnica między pojedynczą wizytą a regularnymi sesjami, to jest już osobny i bardzo ciekawy temat.
I właśnie o tym opowiemy w kolejnym artykule:
„Jedna sesja czy seria? Dlaczego organizm reaguje inaczej na regularny bodziec?”
Chcesz sprawdzić dwie godziny na sobie?
Nie musisz od razu kupować karnetu.
Pierwsza sesja dzienna 2h w OxyMed Poznań kosztuje 40 zł.
Przyjdź, usiądź wygodnie, zabierz książkę albo telefon i przekonaj się sam, czy dwie godziny rzeczywiście są tak długie, jak brzmią.
OxyMed Poznań
ul. Przebiśniegowa 3
📞 602 746 446
🌐 normobaria-poznan.pl
